Dwuosobowy trójkącik, czyli strap-on ciąg dalszy
Ostatnio opowiedziałem wam jak to jest, kiedy to partnerka weźmie sprawy w swoje ręce i spełni fantazje o zmianie ról w łóżku, czyli co to jest pegging.
Nie wiem czy domyślacie się, że można zrobić coś jeszcze, co sprawi że Pani (lub niewolnik) zazna czegoś zupełnie nowego? Czyli załóżcie strap-on facetowi i niech dzieje się magia.
Zasadniczo opcje są trzy:
- Chcecie spróbować jak to jest. Tak po prostu, bez odgrywania ról. Ta opcja jest bardzo dobra na początek. Możecie oboje sprawdzić co lubicie i jak wykorzystać nową sytuacje tak, żeby mieć jak największa przyjemność.
Cała magia zabawy ze straponem w takiej wersji polega na podwójnej penetracji (czyli jak w trójkącie, tytuł nie kłamie :P). Tak wiem, że można użyć chociażby palca lub korków analnych, ale spróbujcie tego, a zobaczycie różnicę 😉 I piszę to z męskiej strony. Z tej strony, która różnicę słyszy i czuje, kiedy ręce partnerki zaciskają się z rozkoszy na twoich udach, a krzyk mimowolnie ucieka z gardła. Chociaż dla faceta też jest coś magicznego w tym kiedy wie, że właśnie zaspokaja swoja partnerkę dając jej podwójną rozkosz 🙂
Kiedy opcję najnudniejszą mamy za sobą to przejdźmy do czegoś fajniejszego:
- Ona została Panią i chce mieć duuuużo przyjemności, jednocześnie nie dając jej swojemu niewolnikowi. Zabawa jest prosta, zaczynamy tak jak w opcji pierwszej. Czyli ona odbiera przyjemność z podwójnej penetracji, ale kiedy facet prawie prawie dochodzi, rozkazuje mu wyjść i kontynuować tylko straponem. W końcu to ona jest Panią i nie musi zaspokajać swojego niewolnika. Albo przynajmniej nie w tym momencie…
Oczywiście kto zabroni Pani posunąć się dalej i kazać wyjść swojemu niewolnikowi w momencie kiedy kończy? Jeżeli był niegrzeczny to tak okrutna kara może być adekwatna, prawda? Nie zapominajcie, żeby strapon w tym momencie był dalej w użyciu 😉
Pani może mieć dużo opcji, ale chyba najgorszą (pod względem psychicznym) będzie używanie tylko strapona – kiedy jej niewolnik mimo, że daje jej przyjemność, to sam nic z tego nie odczuwa. Jest to nieznośnie frustrujące i w pewnym sensie upokarzające. W końcu kazałaś mu założyć sztucznego penisa, żeby dał Ci przyjemność, a to celuje w najdelikatniejsze zakamarki męskiego ego. Dlatego pamiętaj o aftercare tak, żeby twój niewolnik nie zniechęcił się do tego, co dla Ciebie może być naprawdę dobrą zabawą 😉
No i ostatnia opcja:
- Tym razem to on jest Panem i postawił sobie za cel użyć swojego niewolnika tak, żeby nie był w stanie chodzić, myśleć i poruszyć jakąkolwiek częścią ciała.
Trzeba powiedzieć sobie jedno – podwójna penetracja to jedna z bardziej przyjemnych zabaw, jest ciasno, partnerka mocno przeżywa, czego chcieć więcej? No właśnie, jeżeli jesteś dobrym Panem dla swojego niewolnika, to możesz dać mu nagrodę (lub karę, bo czy zbyt intensywny orgazm nie może być trochę karą? 🙂 )
A jak to zrobić? Oczywiście każdy ma inne metody, ale jeżeli znasz dobrze swoją partnerkę to wiesz, że być może idealnie sprawdzi się dołożenie trzeciej przyjemności w postaci zabawy łechtaczką, czy to ręka, czy tzw. pingwinkiem. Po tak skumulowanych przeżyciach może zdarzyć się że niewolnik zacznie Cię błagać żebyś przestał dawać przyjemność i opadnie bezwładnie na łóżko.
Tak naprawdę nieważne jest, którą z opcji wybierzecie, bo każda niesie za sobą niesamowite doznania. Najważniejsze żeby spróbować, bo może odkryjecie coś, o czym nawet nie marzyliście. Może dzięki tej prostej zabawie poznacie przyjemność, która odmieni wasze łóżkowe życie. Kto wie… więc do dzieła i powodzenia 🙂