Next level
Nastaje taki dzień że masz ochotę spróbować czegoś nowego. Czasami zupełnie przypadkowo, a czasami jest to coś, o czym marzyłeś od długiego czasu.
Ale jeżeli chodzi o zabawy łóżkowe gdzieś kiedyś większość z nas została, świadomie lub nie, nauczona, że należy być „porządnym”, że trzeba być wstydliwym i że nie wszystko można. A może jednak spróbujesz? Czy to coś złego, że chcesz zobaczyć jak to jest być tym który rozkazuje, albo tym który posłusznie wykonuje polecenia?
Jeżeli zdecydujesz się wejść w ten świat to wiedz, że nie ma odwrotu. Będziesz pragnął zobaczyć więcej i pochłonie Cię to bez reszty.
Gotowi? To może dokończymy ostatnią zabawę? Minęło dopiero kilka godzin dokąd J. poszła spać, całkowicie podniecona i mocno niezadowolona po tym jak musiała skończyć zabawiać się wibratorem przed samym orgazmem. Ktoś uważa, że to nieprzyjemne uczucie? Dobrze. Nie ma być przyjemne, ma sprawiać że chcesz jeszcze. Ma sprawiać że będziesz błagać o koniec. Ma sprawiać, że zrozumiesz, że nie masz żadnej kontroli i oddałaś się całkowicie swojemu Panu (lub Pani).
Wróćmy do J., w końcu o nią chodzi w tej zabawie. Kto powiedział że to wydający rozkazy czerpie największą przyjemność? Widzieliście kiedyś wyraz twarzy partnera, który czeka w napięciu na kolejny raz wymierzony pejczem w piersi lub pośladki? Widzieliście tę iskierkę podniecenia, kiedy musi na kolanach prosić o wybaczenie za to, że za długo udziela odpowiedzi? Ciężko ocenić czy bycie niewolnikiem jest aż takie złe…
Mieliście kiedyś tak, że nie mogliście skupić się na pracy, bo ciągle siedziała Wam w głowie jakaś myśl? Jak pracować, kiedy wiesz, że po powrocie w drzwiach będzie klęczeć Twój niewolnik, któremu dałeś dokładne wytyczne. Jak ma wyglądać, w jakiej być pozycji, co ma na siebie włożyć. Bo przecież jako Pan nie będziesz zniżał się do przygotowania niewolnika na wieczór.
A gdy już staniesz w drzwiach, co wtedy? Nagle oczekiwanie zamienia się w działanie i wiesz, że plany są na nic, że ten widok tak Cię podnieca, że to dla Ciebie jest torturą a nie dla niej. Ale jesteś Panem. Trzeba znaleźć pretekst, żeby ją ukarać. Przygotowała się idealnie, w końcu bardzo chce wreszcie dojść, tyle czeka. Na pewno o czymś nie pomyślała. Może chciałeś żeby miała obrożę, ale zapomniałeś o tym wspomnieć? Niewolnik powinien się domyśleć, chyba czeka nas kolejny dzień bez orgazmu. Ciekawe jak długo tak wytrzyma…
L.